Domowy catering, czyli gotowanie na kilka dni

Jedną z częstszych wymówek jakie słyszę, gdy ktoś przyznaje się do „śmieciowego jedzenia” jest – „Ale ja nie mam czasu gotować!” A przecież ja właśnie po to tu jestem – żeby dać Ci czas 😉 Zapraszam więc na kilka praktycznych porad o tym, jak znaleźć czas na przygotowywanie zdrowych posiłków i jak robić to efektywniej.

1. SPRZĘT

Są w kuchni pewne przyrządy, które umożliwiają nam szybsze przyrządzanie posiłków. Wśród moich ulubieńców są:

  • robot kuchenny – powinien przede wszystkim blendować (kawę kuloodporną i koktajle), ubijać (omlety), siekać (warzywa na surówki). W wersji „full wypas” polecam Thermomix – sama się noszę z zakupem od jakiegoś czasu, ale póki co jeszcze nie doszliśmy w tej kwestii do porozumienia z moim mężem 😉
  • blender ręczny – niezastąpiony np. przy pastach i domowym mleku kokosowym
  • grill elektryczny – pyszne mięso, ryby i warzywa – szybko i zdrowo
  • parowar – też szybko, smacznie i zdrowo – dobra opcja również na wyjazdy bez wyżywienia – można w nim zrobić nawet zupę; dodatkowo dla przeciwników mikrofali (czyli mnie) – jedna z metod na podgrzewanie posiłków
  • wolnowar – świetna sprawa na dania jednogarnkowe, zupę mocy i zdecydowanie lepiej zachowuje wartości odżywcze produktów

Natomiast jeśli nie masz tych sprzętów, to też się da – wystarczą dobre chęci, patelnia, garnek i do dzieła. Piekarnik również rozwiązuje wiele problemów.

2. ZAKUPY

Bardzo ważny element układanki. Polecam robienie zakupów online. Oprócz tego, że zajmują mniej czasu, to zazwyczaj wrzucanie do koszyka nieplanowanych produktów jest mniej prawdopodobne niż gdy chodzimy między półkami sklepowymi i zobaczymy na promocji np. naszą ulubioną czekoladę. Poza tym w sklepach internetowych często jest taniej, dowożą nam wszystko pod drzwi i możemy kupić większe ilości – ja np. hurtowo kupuję bakalie na kilogramy, dzięki temu mam niższą cenę i nie muszę się martwić, że mi za chwilę czegoś braknie. Najczęściej kupuję w e-sklepach Piotr i Paweł, Tesco, BioSklep, AleEko, Lokalny Rolnik, Befsztyk, BdSklep. Jeśli przygotujesz sobie wcześniej listę produktów, które będziesz potrzebować (czyli albo masz standardową, uniwersalną listę must-have w lodówce albo ustalasz sobie jadłospis na dany okres), to takie zakupy zazwyczaj wystarczy zrobić 1-2 razy w tygodniu i nie musimy się martwić o to, co trzeba dokupić do obiadu albo czym zastąpić brakującą dynię. Oczywiście w sezonie polecam dodatkowo korzystać z lokalnych bazarów i tam kupować szczególnie świeże, wiejskie warzywa, owoce, jaja i mięso.

Nawet jeśli wolisz kupować w realu, to przygotuj sobie plan działania. Idąc na zakupy z gotową listą znacznie zwiększasz prawdopodobieństwo, że rzeczywiście będziesz się kierować rozumem, nie sercem w tej kwestii…

3. METODA

Ja zazwyczaj przygotowuję jedzenie raz na dwa dni. Najczęściej wieczorem, gdy dzieci już zasną i jest względny spokój, przeznaczam ok. 2 godziny na gotowanie. Dzięki temu nie muszę przez kolejne dwa dni myśleć, co zrobię na obiad albo jak wymyślić szybką kolację, bo mąż za 10 minut wróci głodny do domu. Zawsze jest też coś w lodówce w razie potrzeby. Poza tym oszczędzam czas, bo kumuluję swoje wysiłki (oraz bałagan w kuchni) i robię wszystko za jednym razem. Gotowe potrawy przechowuję w lodówce (jeśli to konieczne), a te, które będą „na wynos” pakuję od razu do pojemników i catering dietetyczny dla rodziny gotowy. Dla inspiracji, zapraszam Cię do obejrzenia mojego filmu na kanale.


4. POTRAWY

Szybko, smacznie i zdrowo – to moje priorytety, jeśli chodzi o gotowanie. I uwierz mi, mamy duże pole do popisu. Dam Ci moje wskazówki z podziałem na dania:

śniadania

  • u nas głównie białkowo-tłuszczowe (dlaczego – sprawdź tutaj) – różnego rodzaju pasty i sałatki przygotowuję wcześniej, natomiast omlety, jajka sadzone czy jajecznice najlepiej smakują na świeżo (na szczęście nie zajmują dużo czasu, więc maksymalnie 15 minut na zrobienie śniadania rano polecam znaleźć);

obiady

  • jednogarnkowe – oszczędzą Ci również czas poświęcany na zmywanie i można wyczarować pyszności nawet z tzw. „resztek”, czyli pozostałości w lodówce. Ja ostatnio właśnie w ten sposób zrobiłam mielone na smalcu gęsim z białą rzodkwią, brokułem, serem kozim, tymiankiem, bazylią, rozmarynem i rozbełtanym jajkiem – mąż pytał skąd mam ten przepis, bo to „najlepszy obiad w tym tygodniu”!
  • porcja dobrej jakości mięsa lub ryby (np. na grillu, parze czy piekarniku) z surówką lub sałatką – jak już poświęcamy czas na krojenie składników sałatek, to naprawdę polecam hurtowo – przynajmniej na dwa dni, a jeśli robisz dressing, to dodaj go na świeżo (sama zmiana dressingu kolejnego dnia może nadać nowy smak sałatce);

kolacje

  • kasze z warzywami (kasze polecam zalać dzień wcześniej zimną wodą, żeby zneutralizować kwas fitynowy)
  • zapiekanki (tylko żeby była jasność – nie chodzi mi o bułkę z serem i keczupem)
  • no i najszybsza wersja dla najbardziej zapracowanych – druga porcja obiadu 😉

przekąski/desery

  • kawa kuloodporna (odkąd jestem na keto, to mój deser albo nawet śniadanie)
  • bakalie, szczególnie orzechy (brazylijskie, macadamia, nerkowiec) – również moczymy w wodzie;
  • świeże warzywa, owoce;
  • puddingi (np chia z mlekiem kokosowym) i inne szybkie, zdrowe słodkości, które możecie znaleźć np. na moim blogu czy kanale;

5. NAWYK

„Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać.”

Jeśli już masz motywację i chcesz dokonać pozytywnych zmian dla swojego zdrowia, to musisz uzbroić się w cierpliwość i systematyczność. Na początku może nie być łatwo, ale dobra organizacja i wytrwałość to klucz do sukcesu. Jedni mówią, że na wyrobienie nawyku potrzeba 60 dni, inni, że wystarczy 30. Moim zdaniem, daj sobie kilka miesięcy, a zmiany wprowadzaj małymi krokami. Kuchenne rewolucje niekiedy się sprawdzają, ale potrafią też łatwo zniechęcić. Możesz zacząć od e-zakupów czy przygotowywania obiadu raz na dwa dni i stopniowo przechodzić na kolejne poziomy wtajemniczenia tak, żeby Twoja kuchnia stała się bardziej zaplanowana, ekonomiczna, efektywna, smaczna i przede wszystkim ZDROWA.

6. WYJŚCIE AWARYJNE

Jeśli jednak rzeczywiście stwierdzisz, że to wszystko nie jest dla Ciebie, a jednak zależy Ci na zdrowym jedzeniu, to proponuję jedną z dwóch opcji:

    1. bliska relacja z kimś kto zrobi to wszystko za/dla Ciebie 😉
    2. dieta pudełkowa – sprawdziłam kilka podczas testu cateringów dietetycznych, poniżej możesz zapoznać się z moją opinią o tym, które rozwiązania są zdrowe, a które niekoniecznie

Życzę Ci powodzenia, bo „jedzenie ma znaczenie”! A może masz swoje sprawdzone sposoby na szybkie i zdrowe przygotowywanie posiłków? Podziel się nimi proszę w komentarzu.